|
| 36136. | Odnośnie wpisu numer: 36133 Dziś odniosę się tylko do starosty Polańskiego.
Startował do powiatu z listy PiS.
Moje nazwisko jakieś siły nieczyste postanowiły ukryć pośrodku listy. Nie zależało mi na czołowym miejscu - prosiłem tylko, by wpisać mnie na listę obok nazwiska dzisiejszego starosty... Siły nieczyste... Ile ich jeszcze jest w życiu publicznym, społecznym...?
Iławski PiS startował pod hasłem odsunięcia lokalnej PO od władzy. Ludzie oczekiwali tego, jak kania dżdżu.
Co wyszło po wyborach? Grupa ludzi (do których i ja się zaliczam) znalazła czas i siły, by po zdradzie choć zdrajcę oderwać od szyldu PiS-u. To się udało, choć oczekiwania są większe... |
|
| | Henryk Witkowski |
| | Iława, Wtorek 13-12-2016 |
|
| 36117. | Odnośnie wpisu numer: 36051 Mógłbym zatytułować: „Młodzi z Sumlińskim!”
Spotkanie autorskie z Wojciechem Sumlińskim było dla mnie – i nie tylko – radosnym zaskoczeniem z powodu frekwencji. Sala konferencyjna iławskiego kina pękała w szwach! Ludzie jednak spragnieni są PRAWDY! Prawdy o najważniejszych dla Polski sprawach. Sprawach, którym – póki co – nie ma przecież końca.
Krótko przypomnę sprawę morderstwa księdza Jerzego Popiełuszki, czy fundacji ex-komunistycznych bezpieczników wojskowych PRO CIVILI, dojącej kasę publiczną pod protektoratem sławetnego „Hrabiego Bula”.
Wojciech Sumliński nazwał go po nazwisku: „Bronisław Komorowski”.
I zapytał: „Jeśli podaję kłamstwa, dlaczego były minister i prezydent nie chce pozwać mnie do sądu...?” Sala wtedy zareagowała chóralnym: „Bo wypłynęłyby wielkie brudy”.
Prości ludzie z uroczej Iławy, do których zaliczam siebie, czekają na finał! Czekają na karę dla złodziei i morderców!
Cieszy ten widok młodych ludzi słuchających odważnego dziennikarza śledczego i pisarza niesamowitych książek! Młodych w Iławie nie brakuje. |
|
| | Henryk Witkowski |
| | Iława, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36118. | Odnośnie wpisu numer: 36116 Orzeczenie jest nieprawomocne.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia
3 listopada 2016 r. (sygn. akt II SA/Gl 888/16)
Proszę nie wprowadzać w błąd.
* * *
Poczytałem uzasadnienie do tego wyroku i muszę przyznać, że czytanie jest problemem. Sprawa dotyczyła oblania egzaminu za niewłączenie kierunkowskazu przed wjazdem na rondo. Egzaminator oblał osobę egzaminowaną za to, że nie włączyła kierunkowskazu przez wjazdem na rondo, gdzie zamierzała skręcić w lewo.
Sąd w moim odczuciu słusznie zasądził, że nie ma obowiązku włączania kierunkowskazu jeśli na rondzie chcemy skręcić w lewo i z tego powodu oblać osobę egzaminowaną.
I tego dotyczy ten wyrok, a nie kwestii czy włączenie kierunkowskazu przed wjazdem na rondo jest nieprawidłowe. "Nie definiuje ona bowiem pojęcia skrzyżowania o ruchu okrężnym (ronda). Zatem należy traktować je jak zwykłe skrzyżowanie, zatem wjazd na nie nie wymaga zasygnalizowania zmiany kierunku jazdy."
Sąd II instancji oddalił skargę, tak więc drugie uzasadnienie nie jest ważne, ważne jest pierwsze (no chyba że ktoś dalej chce iść). |
|
| | Aleksander Krygier, lat 42 |
| | Iława, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36119. | Uwaga, uprasza się Pana [...] o to, aby zaprzestał jazdy rowerem po chodnikach!
Dodam, że to jest szybka jazda...
Zagraża Pan pieszym. Dzieci chodzą samemu i nie wiedzą jak zareagować kiedy rozpędzony jeździ Pan po trakcie pieszym.
Następnym razem dzwonię po policję, będzie mandat i wstyd na całe miasto. Zrozumiano? |
|
| | Tomek |
| | Iława, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36120. | [...] [...] [...]
[...] [...] [...]
[...] [...] [...] |
|
| | obserwator |
| | Susz, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| Odp. | |
|
| | moderator dyżurny |
| | Iława, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36121. | Kolejny dowód na porażkę dekady liderów PO w regionie Warmii i Mazur.
GUS ogłosił wyniki.
Mamy najwyższe bezrobocie, sięgające prawie 14%.
Dla przykładu w Wielkopolsce oscyluje na pułapie tylko 5%. |
|
| | Agent J-23 |
| | Iława, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36122. | Odnośnie wpisu numer: 36115 "Czerwona Iława".
Dlaczego o naszych terenach pisze się i mówi prawie wyłącznie źle...?
Może warto zacząć rozliczenie najnowszej historii od własnego podwórka. Zabiera się emerytury SB-eckim aparatczykom, a co z tymi, którzy tworzyli "ścieżki zdrowia" - tak od strony decyzyjnej, jak i wykonawczej. Może usłyszymy tak jak w Norymberdze, że oni wykonywali tylko rozkazy. Mając te kilkadziesiąt lat życia za sobą, każdy z nas może podać nazwiska tych aktywnych ZOMO-wców.
Zawsze uważałam, że aby deUBekizacja byłaby skuteczna, musi dotyczyć również terenu. To, że lecą głowy w Warszawce nie buduje zaufania do zmian w terenie. Tu nadal rządzą lokalne sitwy, których korzenie często tkwią głęboko w czerwonym podłożu. |
|
| | Polka |
| | Iława, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36123. | Odnośnie wpisu numer: 36115 [...] To, co się dzieje obecnie to jakaś kpina z Polski i Polaków. [...]
Skowyt świń oderwanych od koryta jest straszny, ale taki ma być [...] |
|
| | Grzegorz, lat 56 |
| | Iława/Świat, Poniedziałek 12-12-2016 |
|
| 36115. | Czy osoba, która publicznie do kamer mówi, że "nie zdała jeszcze broni" (dawni wojskowi, SB-ecja, tym podobne mendy) i może jej jeszcze użyć, sugerując obalenie władzy w Polsce teraz; albo osoba, która w mediach nawołuje żołnierzy do nieposłuszeństwa dowództwu - nie powinni być już dawno aresztowani?
Jeśli na tym polegać ma u nas demokracja (czytaj: demokracja zbirów), to Polska jest nad przepaścią.
Mam nadzieję, że służby specjalne nieustannie te osoby śledzą, o ile w tych służbach są ludzie po stronie Polski.
Warszawa, demonstracja przed Pałacem Prezydenckim.
Esbeccy prowokatorzy bardzo liczyli na to, że dostaną po zębach. |
| |
|  |
|
| | Marszałek |
| | Warszawa, Niedziela 11-12-2016 |
|
| 36116. | (...) w świetle obowiązujących przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu).
Dedykuję ten wyrok sądu wszystkim kierowcom (a w szczególności - instruktorom nauki jazdy) w Iławie. |
|
| | Henryk Rypiński |
| | Iława, Niedziela 11-12-2016 |
|
| 36113. | OGÓLNOPOLSKI ZJAZD REPRESJONOWANYCH
Obchody 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Iławie
Sobota 10 grudnia:
– godz. 11:00 – zgromadzenie przy bramie Zakładu Karnego w Iławie,
– godz. 12:00 – przemarsz do szkoły „budowlanki” na uroczysty obiad,
– godz. 12:45 – wymarsz w kierunku ratusza,
– godz. 13:00 – plac przed ratuszem: Apel Pamięci, przemówienia, inscenizacja stanu wojennego, wystawa IPN,
– godz. 14:00 – uroczysta msza święta w czerwonym kościele, przewodniczy biskup Jacek Jezierski. |
| |
|  |
|
| | KURIERZY |
| | Iława, Sobota 10-12-2016 |
|
| 36114. | Odnośnie wpisu numer: 36110 A ja w czasie stanu wojennego byłem żołnierzem służby zasadniczej.
Nie w wiem czy mogę spać spokojnie?
A co z moją emeryturą na którą z utęsknieniem czekam? |
|
| | LIPO |
| | Iława, Sobota 10-12-2016 |
|
| 36106. | Odnośnie wpisu numer: 36105 Na własne oczy widział to znajomy znajomego i fryzjerka sąsiadki.
To trąci tzw. legendą miejską :)
Wstawiajcie ich więcej, każde miasto ma ich kilka - będzie wesoło! |
|
| | taki1 |
| | Iława, Piątek 09-12-2016 |
|
| 36108. | Cytat z felietonu:
"O ile ostatni sekretarz powiatowy iławskiej PZPR Ryszard Zabłotny przez pewien czas pracował w gównach, by dociągnąć do emerytury, to (...)"
Piszący te słowa felietonista Bartosz Gonzalez obraził nie tylko tego, kogo chciał obrazić wymieniając z nazwiska, ale też społeczność pracowników pracujących w oczyszczalni ścieków.
Bartosz Gonzalez powinien wiedzieć, że żadna uczciwa praca nie hańbi.
[...] Żenujący to fragment felietonu. |
|
| | autochton |
| | Iława, Piątek 09-12-2016 |
|
| 36109. | Odnośnie wpisu numer: 36108 Przepraszam pracowników oczyszczalni ścieków za eufemizm "gówno".
Mój skrót sytuacyjny spowodował, że wielu czytelników mogło się poczuć dotkniętych. Absolutnie nie było moim celem obrażenie ciężko pracujących ludzi. Chodziło o coś innego.
Chodziło o sprawiedliwość dziejową, która pierwszego sekretarza Komitetu Powiatowego PZPR w Iławie, takiego szychę, po latach rzuciła do pracy w kanałach sanitarnych.
Zza biurka spada się z wysokiego stołka boleśnie. Upadek wśród przyjaciół boli jeszcze bardziej. Nie o to chodziło zresztą, ale o przykre losy działaczy PZPR na tle uwłaszczenia się agentów SB i wojskowych WSI na wspólnym majątku wszystkich Polaków.
Afera FOZZ, błyskawiczne kariery biznesowe agentów od Kiszczaka, spektakularne fortuny - pokazują upośledzenie 25 lat wolnej Polski. Kto z ludzi Solidarności osiągnął sukces? Kto z szeregowych i mało ważnych członków PZPR utuczył się w nowej Polsce?
Na pewno nie Ryszard Zabłotny. |
|
| | Bartosz Gonzalez |
| | Iława, Piątek 09-12-2016 |
|
| 36110. | „Znów wspominamy ten podły czas, porę burz...”
Dziś w dalekiej Warszawie zawiązuje się znowu tak jakby drugi „okrągły stół” na czele z laureatem noblowskim. Znów gromadzą się szakale.
Czy 10 grudnia pod „Ścianą Płaczu” Zakładu Karnego w Iławie też staną dzielnie byli oficerowie komunistycznej iławskiej SB? Czy będą, jak po pamiętnym 13 grudnia 1981, wyciągać ręce do swoich ofiar na znak „porozumienia narodowego”...? Obłudne hasło „porozumienie narodowe” rzucił wówczas „generał” ZOMOZA. Pamiętacie to twórcze hasło? Pełno tego „porozumienia narodowego” wówczas było, aż do rzygania włącznie.
Historia Lecha Wałęsy jest flagowym przykładem braku lustracji. Jest on największą polityczną masą upadłościową III RP. Niweczy siebie i mit „Solidarności”. Bo w końcu stał się powszechnie znany jako agent „Bolek” i pośmiewiskiem publicznym. A miał Złoty Róg. Przecież gdyby się przyznał i przeprosił społeczeństwo, to dziś nikt by o tym nie pamiętał. Teraz jest jasne, dlaczego prezydent Wałęsa nazywał pułkownika Kuklińskiego „zdrajcą”; dlaczego nie posłuchał sugestii Zbigniewa Brzezińskiego (były doradca prezydenta Cartera w latach 1977-81), by Kuklińskiego przywrócić na służbę do wojska i awansować na generała; dlaczego wzmacniał lewą nogę itd.
Bo pierwszy prezydent III RP, wybrany w pierwszych wolnych wyborach prezydenckich, od początku był na smyczy pierwszego esbeka PRL-u „generała” Kiszczaka. Pamiętamy czarną walizkę Stana Tymińskiego, który podczas debat telewizyjnych straszył, że wyciągnie z niej tajne papiery na Wałęsę. Ja i miliony obywateli uważało, że Stan jest rąbnięty, że blefuje. A jednak nie! Skądś wiedział już wtedy o „Bolku”. Tzw. góra „Solidarności” też wiedziała o „Bolku”.
ZĄBROWO k. IŁAWY. Lipiec 1981. Pod spółdzielnią GS nocne czuwanie. Towar mają przywieść. Obiecał przecież na ostatnim zebraniu sekretarz gminny Partii zwiększyć zaopatrzenie wsi gminy iławskiej przed akcją żniwną. Kilka osób na materacu, otulone kocami, bo to lipcowy nocny chłód. Ktoś z komitetu kolejkowego oparty o rynnę wysmarkał się w dwa palce. Zza węgła snuje się w ciemnościach z tranzystora melodyjny refren piosenki:
„Za dzień, za dwa,
Za noc, za trzy,
Choć nie dziś,
Za noc, za dzień,
Doczekasz się,
Wstanie świt”
I wstał świt. Doczekali się: cztery wiadra, dziesięć paczek kawy naturalnej – ziarnistej, sześć par gumowców. Ryżu nie przywieźli.
WARSZAWA. Lipiec 1981. Obraduje IX Nadzwyczajny zjazd PZPR. Delegaci usunęli z PZPR Edwarda Gierka. Kontrolę przejmuje sowiecki pies w ciemnych okularach.
MONACHIUM. Lipiec 1981. Józef Mackiewicz, zmęczony życiem i czekaniem na upadek komunizmu, przelewa swoje rozmyślania, opinie o ówczesnej Polsce na papier. Pisze coś, co wtedy byłoby bluźnierstwem dla milionów Polek i Polaków. Osiem lat przed Okrągłym Stołem. Jedenaście lat przed „lewym czerwcowym”, przez SB-ów obaleniem rządu Jana Olszewskiego w pamiętnym 4 czerwca 1992).
Mackiewicz pisze o Lechu Wałęsie: „Jawny człowiek partii komunistycznej, działający na jej korzyść”.
W roku 2016 roku brzmi to jak proroctwo, które wypełniło się i nadal wypełnia na naszych oczach. Tak przecież Wałęsa kłamie do dziś. |
| |
Fatal error: Call to undefined function autolink() in /guestbook.php on line 1288
|